Full resolution (JPEG) - On this page / på denna sida - X
<< prev. page << föreg. sida << >> nästa sida >> next page >>
Below is the raw OCR text
from the above scanned image.
Do you see an error? Proofread the page now!
Här nedan syns maskintolkade texten från faksimilbilden ovan.
Ser du något fel? Korrekturläs sidan nu!
This page has never been proofread. / Denna sida har aldrig korrekturlästs.
= W "ze REY — aajz W POZ
ROZDZIAŁ X.
W sobotę wieczorem do pokoju Nagla wszedł
Minuta. Miał na sobie nowy surdut i promieniał
szczęściem.
— Spotkałem adwokata — odezwał się — na-
wet miny nie zrobił, zapytał tylko od kogo mam
surdut. Co za chytrość! Chciał mnie wystawić na
próbę.
— Cóżeś mu pan odpowiedział?
— Zaśmiałem się i odparłem, że tego nie po-
wiem nikomu na świecie. Niech mi wybaczy... i po-
żegnałem go śpiesznie... Tak, tak mu powiedzia-
łem... Uważa pan, idzie o to, że od lat trzynastu
przeszło nowego ubrania nie miałem... wyrachowa-
łem to sobie... tak, tak...
Ludzie są bardzo dobrzy... zawsze dostaję
rozmaite znoszone ubrania. Dziś jestem taki wesół,
jak za lat dziecinnych. Czy pan to rozumie? A to
jedynie z powodu nowego surduta!... tak, tak,
wdzięczny jestem niezmiernie. Ale prawda, o mało
nie zapomniałem podziękować panu za pieniądze,
które mi pan dał ostatnim razem. Znowu dał pan
za wiele, jak dla kaleki; pięć koron to dużo, ale
dziesięć, to przecież dwa razy tyle! Przepraszam
166
<< prev. page << föreg. sida << >> nästa sida >> next page >>